Memoirs

Autor wirtualny

Description
Streszczenie: Artykuł przynosi rozwinięcie koncepcji autora wirtualnego, która została zapropo-nowana podczas dyskusji z Tomaszem Szymonem Markiewką opublikowanej w " Przestrzeniach Teorii ". Punktem wyjścia jest częściowa obrona koncepcji
Categories
Published
of 11
All materials on our website are shared by users. If you have any questions about copyright issues, please report us to resolve them. We are always happy to assist you.
Related Documents
Share
Transcript
  87     L    I    T    T    E    R    A    R    I    A    C    O    P    E    R    N    I    C    A    N    A      3     (     1     9     )     2     0     1     6      I     S     S     N    p     1     8     9     9  -     3     1     5     X    s    s .     8     7  –     9     7 Paweł Bohuszewicz ∗  Autor wirtualny  DOI: http://dx.doi.org/10.12775/LC.2016.038 Streszczenie:  Arykuł przynosi rozwinięcie koncepcji auora wirualnego, kóra zosała zapropo-nowana podczas dyskusji z omaszem Szymonem Markiewką opublikowanej w „Przesrzeniach eorii”. Punkem wyjścia jes częściowa obrona koncepcji auora modelowego Umbera Eco, nasęp-nie dosrzeżenie jej braków i w końcu dojście do konsrukywisycznej koncepcji auora wirualne-go, czyli wyobrażenia „pusej podmioowości” odpowiedzialnej według czyelnika za sens znaków. Słowa kluczowe:  auor modelowy, auor wirualny, konsrukywizm, inerpreacja  Abstract:  In his aricle I explain furher he concep of he virual auhor, which has been proposed in he discussion wih omasz Szymon Markiewka, published in „Przesrzenie eorii”. Te saring poin is he parial defence of he concep of model auhor invened by Umbero Eco. Ten I show is shorages in order o finally reach he consrucivis concep of he virual auhor, or he represena-ion of „empy subjeciviy” which, according o reader, is responsible for he sense of signs. Key words: model auhor, virual auhor, consrucivism, inerpreaion K oncepcję auora wirualnego wprowadziłem podczas dyskusji o różnych koncep-cjach auorswa, kórą przeprowadziliśmy wspólnie z omaszem Szymonem Markiewką 1 . Punkem wyjścia mojego sanowiska jes częściowa obrona koncepcji auora modelowego Umbera Eco. Zanim wyjaśnię, dlaczego częściowa, pokróce zrekapiuluję usalenia Eco. ∗  Adiunkt w Instytucie Literatury Polskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Zajmuje się literaturą dawną i teorią literatury. Opublikował m.in. książkę Gramatyka romansu. Polski romans barokowy w perspektywie narra-tologicznej (Toruń 2009). Email: bohusz@umk.pl.  1  P. Bohuszewicz, T. Sz. Markiewka,  Autor: empiryczny, modelowy czy wirtualny?   , „Przestrzenie Teorii” 2014, nr 22.  88     L    I    T    T    E    R    A    R    I    A    C    O    P    E    R    N    I    C    A    N    A      3     (     1     9     )     2     0     1     6  Auor modelowy (dalej w skrócie jako AM) o pojęcie „lusrzane” wobec pojęcia czy-elnika modelowego (dalej jako CM) 2 . Oba powsały jako rezula przekonania, że z punku  widzenia analizy eksu lierackiego (czy szerzej: każdego eksu zapisanego, a więc akiego, z kórym obcujemy pod nieobecność jego sprawcy) nieisone są realne (w erminologii Eco – „empiryczne”) posacie auora i czyelnika. Do czego porzebna mi wiedza, co „auor miał na myśli”, pisząc swój eks, skoro mam sam eks i kody, w odniesieniu do kórych powinienem go odczyać? Choćby do ego, by liczbę mnogą, w kórej pojawia się słowo „kod”, zamienić na pojedynczą. „A poe could no bu be gay” 3 : zdanie o możemy odczyać na dwa sposoby, odwołując się do dwóch kodów, będących sanami języka nauralnego w danym czasie. Jeśli zinerpreuję je jako  „Poea musi być gejem”, wówczas uczynię o poprzez odniesienie do współczesnego zna-czenia słowa „gay” jako osoby o orienacji homoseksualnej; jeśli naomias zinerpreuję je  jako „Poea musi być radosny”, wówczas pominę koneks współczesny i odwołam się do dziewięnasowiecznego zasobu leksykalnego. W ym wypadku wiedza o auorswie jes  jak najbardziej przydana: o właśnie dzięki niemu usalam jedno z dwóch znaczeń. Według Eco nie odwołuję się jednak do auora empirycznego, ale do pewnej „sraegii eksowej”, kórą określa on jako AM. Co o znaczy, że AM i CM są sraegiami eksowymi? łumacząc e koncepy, Eco wychodzi od sposrzeżenia, że eks jes maszyną komunikacyjną, w kórej pewne rzeczy muszą zosać dopowiedziane/zakualizowane przez czyelnika. Mamy akie oo zdanie: „Janek wszedł do pokoju. »Jednak wróciłeś!« – wykrzyknęła rozpromieniona Maria” 4 . Nie wszysko się u mówi. Nie mówi się, że Jan wcześniej z pokoju wyszedł (skoro do niego wrócił), a akże ego, że Janek nie chciał lub nie mógł powrócić (co jes impliko- wane przez spójnik „jednak”).    „eks jes więc pełen białych plam, luk do zapełnienia, a en, ko był jego nadawcą, przewidywał, że zosaną one wypełnione […]” 5 . Korela owego prze- widywania o CM: nie prawdziwa osoba, kóra odczya owe implikacje, ale poencjalnie is-niejące w ekście założenie akiej osoby. AM o również aka sraegia eksowa, pojawiająca się jednak z drugiej srony aku komunikacyjnego: jako wyprowadzana z eksu hipoeza czyelnika doycząca auora 6 . Jes chyba jasne, że hipoeza a o nie wyobrażenie osoby, kó-ra ów eks napisała (cały czas pozosajemy w kręgu semioyki srukuralisycznej, usuwają-cej osobę ludzką poza zakres swoich zaineresowań) 7 . AM o rezula domysłu czyelnika co do leżących u podsaw ego, co wyarykułowane, decyzji znaczeniowych, kóre, gdyby była aka możliwość, mogłyby zosać podjęe nawe przez auoma. Ecowska koncepcja auora modelowego nie jes jego własnością. Z dużym prawdopo-dobieńswem (on sam w  Lector in fabula  nie daje żadnych przypisów) można przypuszczać, 2  Wprowadza je Eco w książce Lector in fabula. Współdziałanie w interpretacji tekstów narracyjnych , przeł. P. Salwa, Warszawa 1994 (rozdz. Czytelnik modelowy  , s. 72–96); oraz w tekstach: Nadinterpretowanie tekstów   (w: Interpretacja i nadinterpretacja , red. S. Collini, Kraków 1996, s. 62–65) i Pomiędzy autorem i tekstem  (w: ibidem, s. 66–87).  3  Przykład ten pojawia się w Między autorem i tekstem na s. 67.  4  U. Eco, Lector in fabula , s. 73.  5  Ibidem, s. 75. 6  Ibidem, s. 90.  7  Anna Skubaczewska-Pniewska słusznie zwraca uwagę, że należałoby w związku z tym mówić raczej o struk-turalistycznym antypersonalizmie niż antyhumanizmie: strukturaliści byli przeciwni jedynie pewnej koncepcji uczestników aktów komunikacyjnych – koncepcji personalistycznej – a nie człowiekowi w ogóle, jak to czasem im się imputuje (zob. A. Skubaczewska-Pniewska, O różnych rozumieniach dzieła literackiego. Wybrane dwudzie-stowieczne kierunki literaturoznawcze wobec faktyczności dzieła literackiego , Toruń 2006, s.   107).  89     L    I    T    T    E    R    A    R    I    A    C    O    P    E    R    N    I    C    A    N    A      3     (     1     9     )     2     0     1     6 że znał on (srukuralisa  par excellence !) pisma Jana Mukařovskiego, kóry przeciwsawiał  „osobowość arysy” (osoby z krwi i kości) „osobowości auora”, będącej obrazem auo-ra w umyśle odbiorcy. Ów obraz auora sprowadza się do srukury dzieła, odbijającej się  w umyśle odbiorcy  8 ; ak samo AM: osaecznie jes ym samym, co „inencja eksu”, kon-syuująca się w świadomości CM. Bardzo podobnie do sprawy podchodził Güner Grimm, kóry rozróżniał dwie inencje auorskie: w znaczeniu węższym („zamiar auorski”) i szer-szym, sprowadzającym się do „hisorycznej inencjonalności eksu” 9 . Idenycznie w pol-skim srukuralizmie, gdzie o wiele wcześniej ecowska opozycja między auorem empirycz-nym i AM przybierała posać „auora” i „auora wewnęrznego” (ak np. u Balcerzana) 10 . Króko mówiąc, nie ylko Eco, ale po prosu srukuralizm „oddalił” empirycznego auora od jego dzieła, uznając go za nieisonego sprawcę ego, co w lekurze doskonale obywa się bez niego. Gdy sawał się przedmioem zaineresowania, o jedynie jako puse miejsce  w sysemie, anonimowy przekaźnik konwencji maerializujących się pod posacią eksu.Roland Barhes, „uśmiercając auora”, ylko pozornie zrobił krok dalej. W jego słyn-nym ekście umiera nie auor, ale pewna jego koncepcja. Umiera Auor przez wielkie „A”: Swórca dany samemu sobie poprzez swój własny eks „w bezpośredniej i suwerennej prze-zroczysości Cogio”, jak dopowiedziałby Foucaul 11 . Ko pojawia się w miejsce ego „auo-ra karezjańskiego”? Bynajmniej nie uwolniony od podmiou „eks na wolności”, „wolna gra znaczących” 12  , ale dialekyczny i dramayczny podmio, kórego aporeyczną srukurę najlepiej chyba oddaje lacanowski neologizm „eksymność”. Podmioowość jes eksym-na, co znaczy, że wnęrze podmiou wywarza się poprzez „skok” na zewnąrz, w porządek Symboliczny, w kórym jednak nigdy nie można całkowicie zamieszkać, będąc wyrywanym z niego przez o, co Realne 13 . W odniesieniu do problemu auorswa powiedzielibyśmy, że eksymność auora polega na kreowaniu siebie poprzez eks, kóry nigdy nie jes jego wła-snym eksem: pisarz pisze w  jakimś języku i w  obrębie pewnej logiki, nad kórych sysemem, prawami i ży-ciem jego dyskurs z definicji nie może w pełni zapanować. Posługując się nimi, pozwala zaem,  by w jakiś sposób i do pewnego sopnia władał nim ów sysem. A lekura powinna zawsze mieć na względzie pewien niedosrzegalny dla pisarza sosunek między ym, czym – spośród sche-maów języka, jakiego używa – on sam rządzi, a ym, czym nie rządzi 14 . 8  J. Mukařovský,  Jednostka a rozwój literatury  , przeł. J. Mayen, [w:] idem, Wśród znaków i struktur. Wybór szki-ców  , wyb. i oprac. J. Sławiński, Warszawa 1970, s. 142.  9  Zob. D. Szajnert, Intencja autora i interpretacja – między inwencją i atencją. Teksty i parateksty  , Łódź 2011, s. 41.  10  Zob. E. Balcerzan, Styl i poetyka twórczości dwujęzycznej Brunona Jasieńskiego: z zagadnień teorii przekładu , Wrocław 1968, s. 19. O Balcerzanowskiej koncepcji autorstwa pisały:   M. Czermińska ( Wygnanie i powrót. Autor jako  problem badań literackich , [w:] Kryzys czy przełom. Studia z teorii i historii literatury  , red. M. Lubelska, A. Łebkowska, Kraków 1994, s. 166–169) i D. Szajnert (op. cit., s. 45–47).  11  M. Foucault,  Słowa i rzeczy. Archeologia nauk humanistycznych , t. 2, przeł. T. Komendant, Gdańsk 2005, s. 140.  12  Zob. A. Szahaj, Teksty na wolności (strukturalizm – poststrukturalizm – postmodernizm) , [w:] idem,  Zniewalająca moc kultury. Artykuły i szkice z filozofii kultury, poznania i polityki  , Toruń 2004. Krytykę pojmowania derridiańskiej dekonstrukcji jako ekstatycznego i chaotycznego przepływu „wolnej gry znaczących” przeprowa-dził M. P. Markowski, Efekt inskrypcji. Jacques Derrida i literatura , Kraków 2003, s. 103. 13  Zob. T. Myers, Slavoj Žižek  , [w:]  Žižek. Przewodnik Krytyki Politycznej  , Warszawa 2009, s. 66.  14  J. Derrida  , O gramatologii  , przeł. B. Banasiak, Warszawa 1999, s. 216.  90     L    I    T    T    E    R    A    R    I    A    C    O    P    E    R    N    I    C    A    N    A      3     (     1     9     )     2     0     1     6 Zarówno pierwsza, srukuralisyczna, jak i druga, possrukuralisyczna, koncepcja auorswa komplikują o pojęcie poprzez rozszczepienie podmiou auorskiego. Przy czym  jeśli pierwone srukuralisyczne rozszczepienie auora kończy się powroem auorskiej  jedności (wszak wygnany z pola ego, co godne zaineresowania, auor empiryczny pozo-saje u uniceswiony, na scenie pozosaje więc ylko AM), o possrukuralizm pozosawia  „auora z krwi i kości”, maksymalnie jednak osłabia jego samoisność poprzez uznanie, że  jes on warunkowany przez eks (i nie ma u błędu: paradoksalnie eks jes częścią auora, możemy u więc mówić o rozszczepieniu w jego, auora, wnęrzu).Pierwonie zaproponowane przeze mnie pojęcie auora wirualnego zachowywa-ło łączność z obiema koncepcjami, zrezygnowałem z ego jednak w wyniku dyskusji z omaszem Szymonem Markiewką, kóry uznał o pojęcie za nieporzebną hiposazę po-działu wewnąrz jednej osoby. Dialekyczna relacja między auorem a jego eksem sruku-ralnie niczym nie różni się od relacji między podmioem a innymi jego uzewnęrznieniami.  Wszędzie mamy ę samą srukurę „uniwersalnej eksualności”: zapisujemy siebie w ym, co od nas inne, nigdy do końca nie panując nad medium zapisu i, co za ym idzie, nad ob-razem, kóry w nim wyworzyliśmy. Czy w związku z ym każdy swój obraz umieszczony  w ych uzewnęrznieniach będziemy określali jako auora wirualnego? Oczywiście nie, i u mój dyskuan ma całkowią rację. Kryyce Markiewki nie poddaje się jednak drugie rozu-mienie ego pojęcia: o, kóre pojawia się, gdy grę między auorem i eksem wzbogacimy o rzeci elemen, a mianowicie czyelnika.Koncepcja auora wirualnego jes przedłużeniem i jednocześnie zaprzeczeniem srukuralisycznej koncepcji AM. Za niezwykle cenne uznaję w niej konsrukywisycz-ne z ducha przekonanie – wpros wypowiedziane dopiero później, na kryycznym eapie srukuralizmu, zwanym najczęściej possrukuralizmem – że w procesie komunikacji pisemnej znaki yleż zapośredniczają osobę auora, ile ją – od srony czyelnika parząc –  „uśmiercają”, dają nam bowiem ylko owej osoby poencjalny obraz, poprzez kóry nie mo-żemy przeniknąć na zewnąrz, po o, by nawiązać konak z rzeczywisym sprawcą dzieła. O obrazie akim należałoby przy ym mówić w cudzysłowie, nie jes on przecież jakimś  wyobrażeniem osoby, kóra pisze, lecz czyso inelligibilną hipoezą źródła sensu uworu. Najwyraźniej znowu o chyba widać u Eco, kórego koncepcję auorswa lepiej zrozumie-my, gdy posłużymy się lacanowskim pojęciem  point de capition  (punku zapikowania): Podobnie jak guzik apicerski przyszpila wypełnienie apicerki i zabezpiecza je przed przesuwa-niem lub zbiciem w jednym rogu,  point de capition  jes znaczącym, kóre zabezpiecza znaczenia przed przesunięciami wewnąrz „ideologicznej apicerki” 15 .  AM o „podmio zapikowania”; wyprowadzany z wypowiedzi, pozbawiony subsancji pusy punk, kóry zarzymuje grę znaczących. Jeśli narafiamy w ekście na zdanie rozpo-czynające się od „Ja przysięgam, że…”, o zdanie o poprowadzi nas w kierunku kogoś, ko dokonuje przysięgi, choć poza ym nic nam ono o nim nie powie. Jeśli przeczyamy, że „sa-ło się coś sraszliwego”, o musi isnieć koś, dla kogo owo coś było sraszliwe, choć znowu: nie orzymamy żadnej jego charakerysyki.  15  T. Myers, op. cit., s. 94.  91     L    I    T    T    E    R    A    R    I    A    C    O    P    E    R    N    I    C    A    N    A      3     (     1     9     )     2     0     1     6 o, w jaki sposób kszałuje się ów „obraz auora”, zosało przed chwilą powiedzia-ne. AM jes konsrukem, za kórego kszał odpowiada eks; dokładnie rzecz biorąc, jes on odpowiednikiem „sraegii eksowej” 16  , „akualizacją zamiarów wirualnie zawarych  w wypowiedzeniu” 17 . I u znowu, przekonanie o jes charakerysyczne dla srukuralizmu  w ogóle: w procesie obcowania z eksem o on decyduje o wszyskim, w ym o obrazie auora. ak jes u Mukařovskiego – „w sumie jes osobowość auora czysym odbiciem srukury dzieła w umyśle odbiorcy” 18  (zwróćmy uwagę na słowo „odbicie”, implikujące ak-ywność po sronie eksu i całkowią bierność umysłu, w kórym odbija się ów obraz). ak u Balcerzana: Dysponenem „wewnęrznej inencji” na pewno nie jes „podmio wypowiadawczy”. Balcerzan przypisuje ją (chyba?) inferowanemu „[z] układu znaków wewnąrzeksowych” konsruko- wi, j. „auorowi wewnęrznemu”. Jes on nie ylko „gospodarzem […] konwencji” lierackiej i „regulaorem chwyów”, ale eż „projekcją nadawczego układu auorskiego”, a nawe „ – mimo  wszysko, wbrew ideom dehumanizacyjnym – pewną projekcją osobowości wórczej” 19 .  We wszyskich ych koncepcjach auor jawi się jako wywór czyelnika. Podobieńswo do neopragmayzmu czy reader response criticism (w kórych, jak wiadomo, całość inerpre-acji spoczywała po sronie czyelnika, o on zaem był fakycznym konsrukorem eksu) 20   jes jednak pozorne: czyelnik bowiem nie yle wywarza obraz auora, ile go wyprowadza z eksu, dopowiada, konkreyzuje o, co sugerowane przez sam eks (jeśli już więc mieli- byśmy przesądzać o jakimś podobieńswie, o jedynie wobec ingardenowskiej fenomeno-logii) 21 .Napisałem powyżej, że zaproponowana przeze mnie koncepcja auora wirualnego  jes przedłużeniem i jednocześnie zaprzeczeniem srukuralisycznej koncepcji AM. o, co chciałbym z niej ocalić, o zasadnicze przekonanie, że konakując się z eksem, konak-ujemy się nie z osobą z krwi i kości, lecz jej manifesacją, obrazem, kóry maerializuje się  w znakach. Gdzieś am, poza dziełem, jes auor, osoba z krwi i kości, do kórej czyelnik nie musi mieć dosępu, jedyne bowiem, z czym się syka, o znakowe manifesacje ej osoby.  W ym dualizmie można by uparywać konsrukywisyczności koncepcji AM, konsruk-ywizm bowiem o, jak pokazał Josef Miterer i jego komenaorzy  22  , dualisyczne przeko-nanie o isnieniu „ej” i „amej” srony dyskursu. Jeśli jednak w konsrukywizmie „ama” 16  U. Eco, Lector in fabula , s. 90.  17  Ibidem, s. 91.  18  J. Mukařovský, op. cit., s. 142.  19  D. Szajnert, op. cit., s. 46. Cytaty w tekście Szajnert pochodzą ze wspomnianej już książki Balcerzana o Jasieńskim. 20  Zob. np. A. Szahaj, Paradygmaty interpretacyjne a narodziny literaturoznawstwa postawangardowego , [w:] idem, O interpretacji  , Kraków 2014, s. 80–83. 21  Por. ibidem, s. 79.  22  Zob. J. Mitterer, Tamta strona filozofii. Przeciwko dualistycznej zasadzie poznania , przeł. M. Łukasiewicz, Warszawa 1996,  passim . Pisząc o komentatorach Mitterera, mam na myśli „toruńską szkołę konstruktywizmu”, czyli Krzysztofa Abriszewskiego, Ewę Bińczyk, Aleksandrę Derrę czy T. Sz. Markiewkę (ci oraz inni badacze jako „toruńska szkoła konstruktywizmu” ukonstytuowali się w „Przeglądzie Kulturoznawczym”, wybór tekstów z roku 2013, część A). Taki pogląd Tomasz Szymon Markiewka wywodzi od Nietzschego, dowodzącego, że skoro wy-twarzamy świat, który poznajemy, to prawdziwy świat – taki, jaki jest, sam w sobie – pozostaje niepoznawalny, mówiąc więc o nim, możemy jedynie kłamać (zob. T. Sz. Markiewka, Bruno Latour i „koniec” postmodernizmu , „Diametros” 2012, nr 33 (wrzesień), s. 107.
Search
Tags
Related Search
We Need Your Support
Thank you for visiting our website and your interest in our free products and services. We are nonprofit website to share and download documents. To the running of this website, we need your help to support us.

Thanks to everyone for your continued support.

No, Thanks
SAVE OUR EARTH

We need your sign to support Project to invent "SMART AND CONTROLLABLE REFLECTIVE BALLOONS" to cover the Sun and Save Our Earth.

More details...

Sign Now!

We are very appreciated for your Prompt Action!

x