Reports

Polska lewica w USA

Description
Polska lewica w USA
Categories
Published
of 5
All materials on our website are shared by users. If you have any questions about copyright issues, please report us to resolve them. We are always happy to assist you.
Related Documents
Share
Transcript
  Polska lewica w USA Specyfiką klasy robotniczej Stanów Zjednoczonych jest jej wieloetniczny charakter: składały się na nią kolejne fale imigrantów pochodzących z różnych krajów, wyznających roz-maite religie, posługujących się różnymi językami. Pracodawcy  skwapliwie wykorzystywali te różnice, niejednokrotnie używając nowych, niezorganizowany imigrantów w charakterze łami-strajków (co z kolei wywoływało ksenofobiczne reakcje robotników zasiedziałych). Podziały narodowościowe nie omijały nawet środowiska socj alistycznego - charakterystyczny był izola-cjonizm pierwszego pokolenia marksistów, uparcie trzymających się w USA języka niemiec-kiego! Próbą rozwiązania tego problemu było tworzenie przez Partię Socjalistyczną tzw. fede-racji językowych (language federations), skupiających robotników używających innego niż an-gielski języka. Jedną z najstarszych wśród około dwudziestu ruchów tego typu była organizacja  polskich socjalistów. Protoplastą polonijnej lewicy w USA było Towarzystwo Demokratyczne Wygnańców Polskich w Ameryce, utworzone w 1852 r. jako oddział Centralnego Komitetu Demokracji Eu-ropejskiej. Byli w tym gronie utopijni socjaliści, tacy jak Kalikst Wolski, uczestnik powstania listopadowego i współorganizator fourierowskich kolonii. Masowy napływ emigracji zarobkowej z Polski po 1880 r. dał nowy impuls dla rozwoju  polskiej lewicy za Atlantykiem. Jak napisał James S. Pula: „Imigranci polscy z przełomu wie-ków byli typowymi przedstawicielami klasy robotniczej, którzy znajdowali zatrudnienie jako niewykwalifikow ani pracownicy w odlewniach, kopalniach, fabrykach włókienniczych, rafine-riach, stoczniach i innych zakładach przemysłowych. W 1900 r. stanowili oni główną siłę ro- boczą w kilku gałęziach przemysłu”. Np. w pensylwańskim zagłębiu antracytowym Polacy sta- nowil i 40 proc. zatrudnionych będąc drugą grupą po rdzennych Anglosasach. W miarę pobytu w Stanach robotnicy- imigranci stawali się coraz bardziej świadomi swych praw i interesów. W  połączeniu z gorszą (niż robotników rdzennych) sytuacją materialną dawało to cza sem mie- szankę wybuchową, podsycaną przez barierę kulturową dzielącą imigrantów od władz i burżu-azji. W tym samym czasie, gdy doszło do słynnych starć na Haymarket Square w Chicago - 4-5 maja 1886 r. - w Milwaukee doszło do wystąpień polskich robotników, w których zginęło 5  proletariuszy z Polski. W drugiej co do wielkości masakrze robotników w Ameryce 10 września 1897 r. w Lattimer zginęło 11 Polaków, 5 Słowaków i 2 Litwinów. Polacy byli siłą napędową tzw. długiego strajku 1902 -1903 r. Rozwój polonijnej lewicy postępował niejako dwutorowo. Z jednej strony swoje idee  próbowali upowszechnić radykałowie tacy jak Józef Zawisza, współoskarżony w krakowskim   procesie Waryńskiego w 1880 r. Po przybyciu do USA założył w 1884 r. w Detroit pierwsze na amerykańskiej zie mi polskie pismo radykalno- socjalistyczne „Gazeta Narodowa”, potem redagował „Głos Wolny” (1887 - 1890), „Nowe Życie” (1890 - 1896) i „Socjalistę” (1892). W 1886 r. polscy socjaliści utworzyli w Nowym Jorku stowarzyszenie „Równość”; w tym samym mieście w ramach Związku Narodowego Polskiego (największej organizacji polonijnej, opartej na zasadach świeckich) działała w latach 80. socjalistyczna grupa „Ognisko” (Władysław Fi-szler). W następnej dekadzie polskie organizacje socjalistyczne były aktywne w Chicago, Buf  falo, Detroit, osadach Pensylwanii... Z inicjatywy Jana Rybakowskiego i Stanisława Bom- bińskiego powstał około 1894 r. Związek Robotników Polskich z organem w postaci wydawa-nej w Chicago „Gazety Robotniczej”. Z drugiej strony polscy robotnicy wiązali się żywiołowo z amerykańskim ruchem ro- botniczym. W Milwaukee powstała w 1886 r. polska grupa Zakonu Rycerzy Pracy z Antonim Paryskim na czele. Wielu Polaków nawiązało kontakty z ruchem anarchistycznym (np. przyszły zabójca prezydenta MacKinleya Leon Czołgosz), powstała m.in. skupiająca głównie włóknia-rzy polska sekcja Industrial Workers of the World. W połowie lat 80. XIX w. zaczęły się też  pojawiać lokalne polskie oddziały Socialist Labor Party, w 1894 r. zjednoczone przez W. Fisz-lera w Związek Oddziałów Polski ch Socjalistycznej Partii Pracy w Stanach Zjednoczonych. Związek miał filie w Nowym Jorku, Newark, Jersey City i Buffalo a jego organem była „Siła”. Seria rozłamów w SLP w latach 90. sprawiła, że wśród polskich socjalistów pojawiła się tendencja do usamodzielnienia. Paryska centrala Związku Zagranicznego Socjalistów Pol-skich utrzymywała kontakty z polskimi socjalistami w USA za pośrednictwem emisariuszy. Przybyły w 1896 r. Bolesław Miklaszewski założył Związek Socjalistów Polskich z tygodni-kiem „Postęp”. Aleksander Dębski, były członek kierownictwa Wielkiego Proletariatu przybył trzy lata później - z jego inicjatywy Związek Oddziałów Polskich SPP na swym VI zjeździe (Buffalo, 20- 22 października 1900 r.) przekształcił się w samodzielny Związek Socjalistów Po lskich, skupiający wszystkie polskie środowiska socjalistyczne. Do czołowych działaczy ZSP należeli Bronisław Sławiński (kolejny proletariatczyk), Jan Kozakiewicz (później socjali-styczny poseł z Galicji), Feliks Cienciara, Edward Słowik, Henryk Anielewski,   Józef Borkow-ski, Władysław Fiszler i Aleksander Hinkelman. Od 1897 r. ZSP wydawał w Nowym Jorku i Chicago pismo „Robotnik Polski”, później też satyryczny tygodnik antyklerykalny „Bicz Boży”. Powiązany z PPS Związek bardziej nastawiał się na przygotowywanie rewolucji w „sta-rym kraju” niż na walkę o socjalizm w Ameryce. Polityka ta pozwoliła zrazu socjalistom uzy-skać znaczne wpływy w Związku Narodowym Polskim: na sejmie ZNP w 1903 r. wśród 378 delegatów było 12 socjalistów a Dębski został wicecenzorem Związk  u. W czasie rewolucji  1905 r. polscy socjaliści zaangażowali się w tworzenie tzw. Komitetów Rewolucyjnych, które organizowały zbiórki pieniężne na cele rewolucji (wysłano do Królestwa 18 tys. dolarów!). Okres ten wydaje się być apogeum polskiego socjalizmu   w USA, po którym doszło do kryzysu. Rozłam w PPS odbił się echem także za oceanem: w 1908 r. elementy lewicowe (m.in. Paweł Lewinson - Łapiński, Michał Sokołowski, A. Hinkelman, F. Cienciara) wyodrębniły się w Polską Sekcję Socjalistycznej Partii USA. W momencie utworzenia PSSP posiadała 23 od-działy liczące ok. 400 członków. Jej organem stał się chicagowski „Dziennik Ludowy”, zbli-żony kierunek prezentowała wydawana przez PPS - Lewicę „Wiedza” (1910). Nowej dynamiki działalność Sekcji nabrała, gdy w kwietniu 1 911 r. jej Sekretarzem- Tłumaczem ( Translator-Secretary)   został wybrany 27 - letni Hipolit Głuski. Pod koniec tego roku Polska Sekcja w 115 oddziałach skupiała 1450 członków płacących składki i dodatkowo 680 zarejestrowanych; w 1912 r. przybyło 15 oddziałów a   liczba płacących składki przekroczyła dwa tysiące. Rekruto-wali się oni przeważnie z robotników zagłębia węglowego Pennsylwanii i fabryk włókienni-czych Nowej Anglii. Organizacja koncentrowała się na działalności edukacyjnej (w ramach Uniwersytetu Ludowego ZNP oraz tzw. robotniczych szkół pracy społecznej) i związkowej. Coraz lepsza była współpraca z amerykańskimi związkami zawodowymi: United Mine Wor-kers of America w 1912 zaczął wydawanie tygodnika „Górnik Polski” (Wincenty Dmowski), United Textile Workers i Amalgamated Clothing Workers of America drukowały materiały w  języku polskim dla Polaków zatrudnionych w zakładach włókienniczych Nowego Jorku i No-wej Anglii, przywódcą robotników w rzeźniach Chicago był John Kikulski. Polski działacz robotniczy Leon Krz ycki został w 1933 r. przewodniczącym amerykańskiej Partii Socjalistycz- nej. Mniejszość popierająca Piłsudskiego, z L. Bańką na czele, pozostała przy starej nazwie. ZSP dysponował 97 oddziałami (z tego czterema w Kanadzie). O jego liczebności świadczyć może sprzedaż 450 znaczków legitymacyjnych (była to forma opłacania składek), ta liczba nie obejmowała jednak sympatyków Związku z Nowego Jorku i New Jersey, którzy zaopatrywali się w znaczki bezpośrednio w lokalach partyjnych. Po antylewicowej czystce przepr  owadzonej w 1912 r. w ZNP przez endeków piłsudczycy utrzymali pozycje tylko w organizacjach polo-nijnych wschodnich stanów. W grudniu tego roku realizując taktykę Piłsudskiego konsolidacji sił demokratycznych i niepodległościowych utworzyli Komitet Obrony N arodowej ale i on po- niósł porażkę. KON utracił wpływy m.in. na skutek związania się ze społecznie radykalnym ale postrzeganym przez większość Polonii jako „heretycki” Polskim Narodowym Kościołem Katolickim, z powodu popierania wrogich USA Państw Centralnyc h, przede wszystkim jednak ze względu na oderwanie od zamerykanizowanych mas polonijnych. Warto tu odnotować, że   pośród Polonii to klerykalno - endecka prawica była orędownikiem amerykanizmu i asymilacji (na II Zjeździe Polaków z Zagranicy w 1934 r. prawicowi działacze polonijni oświadczyli, że nie są Polakami lecz „nieodłączną częścią wielkiego narodu amerykańskiego”)! Natomiast trzecia partia robotnicza - Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy - uzyskała w USA efemeryczne tylko wpływy: Biuro Centralne Amerykańskich Sekcji SDKPiL zaistniało w latach 1908 -1910. W lutym 1913 r. na konferencji w Pittsburgu nastąpiło połączenie obu frakcji w Związek Polski Socjalistycznej Partii USA, ale już w październiku miało dojść do powtórnego rozłamu - zwolennicy Pi łsudskiego odbudowali Związek Socjalistów Polskich z organem „Robotnik Polski”. Latem 1916 r. w Związku dochodzi do kryzysu: większość członków Związku Pol-skiego SPA, sympatyzująca z Państwami Centralnymi jako sojusznikami sprawy polskiej, prze-głosowała wystąpienie z Socjalistycznej Partii Ameryki (według innych źródeł miało to nastą- pić już w 1914 r.) by następnie zjednoczyć się z ZSP. Około 800 polskich socjalistów nie po-godziło się wszakże z tą decyzją i jeszcze we wrześniu tego roku odtworzyło polską federację SPA. Nowa sekcja znalazła się pod wpływami SDKPiL i jako taka reprezentowała lewe skrzy-dło amerykańskiej partii socjalistycznej. Nie tylko sekcja polska - także inne federacje językowe jako skupiające robotników niewykwalifikowanych i gorzej opłacanych podatne były na radykalizm. Nic więc dziwnego, że po rewolucji październikowej federacje stały się bazą komunistycznej opozycji. Ich delegaci (wśród nich Joseph Kowalski, sekretarz sekcji polskiej) na zjeździe 1 - 5 września 1919 r. utwo- rzyli Communist Party of America z Charlesem Ruthenbergiem na czele. W maju 1921 r. CPA  połączyła się z Communist Labor Party of America, założoną we wrześniu 1919 r. przez „rdzen-nych” (zasymilowanych) komunistów amerykańskich pod wodzą Johna Reeda, w United Com- munist Par ty of America. Partia Komunistyczna przejęła tradycje i strukturę federacji języko-wych. Na czele sekcji polskiej stanął w 1921 r. G. Kruk, jej organem stały się „Komunista” i „Głos Robotniczy” W. Dmowskiego. Polska federacja liczyła wówczas 242 płacących składki członków, co czyniło z niej ósmą co do liczebności grupę z 10 sekcji narodowościowych UCPA. Komuniści polscy (m.in. Bolesław Gebert, Henryk Podolski, Tadeusz Radwański) two-rzyli zarówno polskie sekcje organizacji ogólnoamerykańskich (np. International Workers’ Or- der) jak i polsko- amerykańskie organizacje jednolitofrontowe (Polska Centrala Robotnicza w latach 30.). Swoje poglądy propagowali w „Trybunie Robotniczej” (1923 - 1935) i „Głosie Lu-dowym” (od 1936). Ideologia komunistyczna z trudem przenikała jednak do środowiska polo-nijnego. Tylko w czasie II wojny światowej polsko - amerykańskim komunistom udało się przej-ściowo przełamać izolację tworząc takie organizacje jak Polsko - Amerykańska Rada Pracy (L.  Krzycki) czy Liga Kościuszkowska (ks. Stanisław Orlemański, Antoni Kaczmarczyk). Nieba-wem jednak maccarthyzm wykorzenił słabą polonijną lewicę. Wykruszało się też środowisko socjalistyczne - z powodu rozłamów (1921 lewicowy „Czyn”, 1924 prawicowa Polska Organizacja Socjalistyczna), przede wszystkim jednak n a sku- tek braku dopływu świeżej krwi. Zorganizowana przez ZSP Polska Robotnicza Kasa Pomocy została zlikwidowana w 1960 r., „Robotnik Polski” przetrwał do 1968 r.    Nasuwa się pytanie, dlaczego amerykańska Polonia, pomimo swego proletariackiego charakteru, wn iosła nieproporcjonalnie mały wkład w rozwój amerykańskiego ruchu robotni-czego. Wydaje się, że problem ten nie dotyczył tylko polskiej grupy etnicznej ale większości społeczności imigranckich (z wyjątkami takimi jak Irlandczycy czy Żydzi). Robotnicy -imi-gra nci przybywając do USA uzyskiwali i tak wyższy standard życia niż ten, jaki mieli w krajach  pochodzenia; wielu z nich pracę w Ameryce traktowało w dodatku tylko jako etap przejściowy  przed powrotem do ojczyzny. Istotnym czynnikiem było też naturalne łączenie się niezasymi-lowanych przybyszów w społeczności oparte na solidarności etnicznej czy wyznaniowej, za- pewniające pomoc i przetrwanie ale izolujące od otoczenia (w przypadku Polaków była to pa-rafia, w przypadku Włochów... mafia). Tym bardziej warto przypomnieć ludzi, którzy przeła- mali te bariery. Jarosław Tomasiewicz  
Search
Tags
Related Search
We Need Your Support
Thank you for visiting our website and your interest in our free products and services. We are nonprofit website to share and download documents. To the running of this website, we need your help to support us.

Thanks to everyone for your continued support.

No, Thanks
SAVE OUR EARTH

We need your sign to support Project to invent "SMART AND CONTROLLABLE REFLECTIVE BALLOONS" to cover the Sun and Save Our Earth.

More details...

Sign Now!

We are very appreciated for your Prompt Action!

x